Drugi rok pandemii w branży CNC. Jak radzimy sobie z wyzwaniami?

Drugi rok pandemii w branży CNC. Jak radzimy sobie z wyzwaniami?

Zagrożenie epidemiologiczne nie ustaje. Jak pandemia wpłynęła na branżę CNC? Jakie mamy plany i jak współpracujemy z klientami Toptech? Przeczytaj rozmowę z Tomaszem Wasylukiem, właścicielem firmy oraz Konradem Kostrzewskim, naszym konstruktorem.

Jak podsumujesz pierwsze sześć miesięcy 2020 roku w branży CNC?

Tomasz Wasyluk: Rynek cały czas jest niepewny, chociaż sytuacja się poprawiła. Cały czas trzeba mieć z tyłu głowy, że może pojawić się kolejny lockdown, nie wiadomo też, czy nie zmniejszy się nagle ilość zamówień. Chociaż w przypadku Toptech one nawet się zwiększają, musimy pracować dwa razy bardziej intensywnie niż przed pandemią.

Przeczytaj również: Wyzwania branży narzędziowej

Jak na sytuację na rynku reagują klienci? Czy pandemia zmieniła ich podejście do nowych projektów i realizacji?

Tomasz Wasyluk: Myślę, że nie. Jedni zamawiają nieco mniej, inni trochę więcej. Sporo nowych klientów pojawia się dzięki naszej działalności marketingowej.

Konrad Kostrzewski: Zauważyłem, że trudne wyzwania często podejmują ludzie, którzy nie znają się zbyt dobrze na temacie, w jaki chcą wejść. Ogólnoświatowe trendy powodują stopniowe odejście od importu z Chin na rzecz wewnętrznej, krajowej produkcji. Polacy zaczynają produkować swój własny asortyment. Ludzie, którzy bardzo często mają wykształcenie humanistyczne albo są artystami, potrzebują do tego specjalnych narzędzi. Niestety, absolutnie się na nich nie znają. Wiedzą, co chcą produkować, ale aspekty techniczne są im całkowicie obce. Starają się więc z grubsza opowiedzieć, czego sobie życzą, a my musimy im najpierw podpowiedzieć, jak to się robi, z czym to się wiąże oraz jakie przewidujemy koszty. Bardzo często musimy tłumaczyć nawet to, że sam przyrząd, który stworzymy nie jest wystarczający, aby poprowadzić jakąś produkcję. Uświadamiamy klientów, że niezbędna im będzie na przykład prasa lub inne, dodatkowe urządzenie.

Drugi rok pandemii w branży CNC. Jak radzimy sobie z wyzwaniami?

Otwieramy oczy niektórym ludziom, ale – co jest pocieszające – nie zniechęcamy ich do dalszej współpracy. Wręcz przeciwnie, zapewniamy im opiekę merytoryczną i bardzo cierpliwie uzupełniamy ewentualne braki wiedzy. Właśnie dlatego często decydują się na skorzystanie z usług Toptech.

Często masz do czynienia z ludźmi spoza branży, którzy chcą coś wyprodukować?

Konrad Kostrzewski: Tak. Właśnie dlatego kluczem do owocnej współpracy z klientem jest cierpliwość i odpowiednia komunikacja. Bardzo wysoka jakość produktów to nie wszystko. Równie ważna jest dla nas sama rozmowa z klientem i stopniowe tłumaczenie kwestii technicznych.

Jak zazwyczaj przebiega taka współpraca?

Konrad Kostrzewski: Mogę posłużyć się dwoma przykładami z ostatnich dni. Pierwsza firma, która produkuje regały systemowe, do tej pory wszystkie elementy importowała z Chin. Do tego dodawała swoje półki i całość sprzedawała jako wyposażenie hal lub sklepów. Nagle jednak dostawy z zagranicy po prostu się urwały. W tej sytuacji przedsiębiorcy zdecydowali się samodzielnie produkować części. Zamówili w Toptech narzędzia i rozpoczęli własną produkcję, nie mając żadnego pojęcia, jak to właściwie przebiega. Poprowadziliśmy ich więc za rękę od A do Z.

Innym razem pewien przedsiębiorca chciał znakować blachę. Nie umiał nam jednak na odległość przekazać, jak ma wyglądać gotowy produkt oraz jakich efektów się spodziewa. Próbowaliśmy mu przekazać, że takie przetłoczenie, pomimo że na pierwszy rzut oka może mu się wydawać dość nieskomplikowane, dla nas zawiera wiele szczegółów. Każdy parametr jest istotny. Poprosiliśmy go więc o wysłanie przykładu, wykonaliśmy próbkę, którą zaakceptował i teraz może uruchomić swoją produkcję.
Przeczytaj również: Znakowanie wyrobów z blach

Pomówmy o planach Toptech na najbliższe miesiące. Na czym one polegają i co przyniesie druga część roku?

Tomasz Wasyluk: Nie wiemy, czego możemy się spodziewać. Sytuacja na rynku na pewno ulegnie zmianie w przypadku czwartej fali epidemii. Jeśli chodzi o naszą firmę, jesteśmy jednak dobrej myśli. Przewidujemy, że nastąpi wzrost i wciąż się na niego przygotowujemy, zatrudniamy nowych pracowników.

Pojawiły się w tym czasie nowości w Toptech? A może wręcz przeciwnie, zrezygnowaliście z jakiejś części produkcji?

Tomasz Wasyluk: Stopniowo budujemy dla Toptech nisze. Jesteśmy już świetni w znakownikach – prawdopodobnie najlepsi w Polsce. Taki sam efekt chcemy uzyskać z matrycami oraz stemplami do wykrawania i tłoczenia blach. W szerszej perspektywie stawiamy na rozwój branży tłocznictwa blach. Rozpoczęliśmy budowę tłoczników i wykrojników. Następnie, być może już w przyszłym roku, stworzymy całe stanowiska, składające się z prasy oraz narzędzia. W kolejnych latach planujemy wdrożyć automatyzację takich stanowisk. W dalszym ciągu trzymamy się więc branży tłoczenia, pragniemy być w niej postrzegani jako dobra firma, która naprawdę zna się na swoim fachu.

Drugi rok pandemii w branży CNC. Jak radzimy sobie z wyzwaniami?

Przeczytaj również: Spowolnienie gospodarcze a automatyzacja. Nowe tendencje w branży

Przewidujecie dalszą rozbudowę parku maszynowego?

Tomasz Wasyluk: Obecnie staramy się być ostrożni i nie inwestujemy w maszyny. W przyszłym roku jednak prawdopodobnie zainwestujemy w hartownię próżniową oraz frezarkę pięcioosiową.

Szukasz zaufanego partnera? Zobacz czym się zajmujemy, sprawdź nasze realizacje i skontaktuj się z ekspertami Toptech.

Powrót
Polub
Kontakt

Biuro

ul. Inżynierska 8
67-100 Nowa Sól

Obsługa klienta

Jeżeli masz pytanie odnośnie spraw dotyczących zamówień, skontaktuj się z nami.

Przeczytaj:
Klauzula informacyjna

Wiadomość

Dziękujemy, Twoja wiadomość została wysłana